Od Czytelników

Zaginione papiery Misesa
Nasze pytanie konkursowe na kwiecień 2006 brzmiało: 10 tysięcy stron dokumentów, pozostawionych przez Misesa znajduje się w archiwach w Moskwie. Skąd się tam wzięły? Obszerną odpowiedź na to pytanie nadesłał pan Grzegorz Różański z miejscowości Uraz. Publikujemy ją za zgodą Autora z niewielkimi zmianami.
W marcu 1938 roku, kilka dni po zajęciu Austrii, niemiecka policja zjawiła się w wiedeńskim mieszkaniu von Misesa przy 24 Wollseile z zamiarem aresztowania profesora. Mises był już w tym czasie w Genewie, gdzie od 5 lat wykładał w Instytucie Studiów Międzynarodowych. Niemcy zrobili rewizję, spakowali ważne papiery w 38 pudeł i wraz z milionami innych dokumentów zrabowanych prywatnym osobom i instytucjom z różnych okupowanych krajów zmagazynowali w niewielkiej miejscowości w zachodnich Czechach.
W maju 1945 roku do Czech weszli Sowieci. Na jednej ze stacji kolejowych NKWD znalazło 24 wagony towarowe załadowane dokumentami przygotowanymi do wywiezienia. Wśród nich znajdowały się listy, książki i rękopisy Misesa. Poinformowano o tym Stalina, który kazał skierować wagony prosto do Moskwy, gdzie zbudowano niepozorny budynek z przeznaczeniem na tajne archiwum. W ten sposób 20 milionów stron dokumentów - w tym rękopisy Kanta, Mozarta, listy Einsteina, pamiętniki Goebbelsa i tzw. zaginione papiery Misesa znalazło się w stolicy imperium sowieckiego. Pilnie strzeżone sowieckie zbiory, zaczęto udostępniać po roku 1989 (m.in. ze względu na ich wartość komercyjną; Rosja wtedy wyprzedawała wszystko na prawo i lewo).
Na początku lat dziewięćdziesiątych dwoje niemieckich badaczy Götz Aly i Susanne Hein odnotowało istnienie w Moskwie w Centrum Ochrony Zbiorów Dokumentacji Historycznej na ulicy Wyborgskaja 3 papierów Misesa o objętości 196 dużych kartotek. Ogłosili swoje odkrycie w publikacji Das zentrale Staatsarchiv in Moskau (Düsseldorf, 1993, Hans-Blöckler-Stiftung).
Dwaj inni badacze: ekonomista Stefan Karner z Uniwersytetu w Grazu i historyk Gerhard Jagschitz z Uniwersytetu Wiedeńskiego, spędzili 2 lata, pisząc książkę Beuteakten aus Österreich: Der Österreichbestand im russischen "Sonderarchiv" Moskau [Zagrabione akta z Austrii : austriackie zasoby w rosyjskim "archiwum specjalnym" w Moskwie] (Graz-Wiedeń: wydanie specjalne Instytutu Badań nad Skutkami Wojny im. Ludwika Boltzmanna, Graz-Wiedeń, 1996). W publikacji szczegółowo opisano dokumenty po Misesie.
W USA sprawa papierów Misesa zaczęła być znana dzięki Richardowi Ebelingowi, wykładowcy na Hillsdale College w Michigan. Jesienią 1996 Ebeling wraz z żoną Anną (z pochodzenia Rosjanką) pojechał do Moskwy. Oboje przez 10 dni przeglądali pieczołowicie zarchiwizowane dokumenty po Misesie i sporządzili z nich ponad 8 tysięcy stron kopii. Większą ich część Ebeling wydał w dwóch pierwszych tomach trzytomowego zbioru Selected Writings of Ludwig von Mises. Ebeling opisał historię swoich poszukiwań w artykule Mission to Moscow: Ludwig von Mises's 'Lost Papers' and Their Signficance, ("Liberty Magazine", April 1997).
Wiadomość o moskiewskich zbiorach zdobyła największy rozgłos 30 stycznia 1997, kiedy "The Wall Street Journal" opublikował artykuł Hansa-Hermanna Hoppego The Mises Archive: A Treasure Uncovered [Archiwum Misesa; odnaleziony skarb]. W lecie 1998 do Moskwy pojechał inny ekonomista z Instytutu Misesa, Jörg Guido Hülsmann w poszukiwaniu materiałów do biografii Ludwika von Misesa. Wziął ze sobą fotokopie wszystkich pozycji związanych z ukradzionymi papierami austriackiego naukowca. Sporządził pierwszy naukowy indeks tych dzieł.
Pozostawione przez Misesa dokumenty, które powstały w okresie, kiedy mieszkał w Ameryce, przechowywane są w Grove City College w Pensylwanii i bibliotece Misesa w Hillsdale. Natomiast zapiski europejskie, których odkrycie stało się możliwe jedynie dzięki upadkowi państwa sowieckiego, są teraz publicznie dostępne w Instytucie Misesa w Auburn. Jak napisał Hoppe w "The Wall Street Journal", "to jeszcze jeden prezent, który miłośnicy wolności otrzymali dzięki upadkowi socjalizmu".
Mises przewidział, że komunizm i imperium sowieckie upadnie, ale nie przypuszczał, że przyczyni się to do odkrycia części jego spuścizny. Do śmierci był przekonany, że pozostawione w wiedeńskim mieszkaniu książki i rękopisy zaginęły bezpowrotnie.